Domowe wydatki, importowanie wyciągów
Budżet domowy w oparciu o statystyki i wykresy
Domowe domowy, podsumowanie oszczędności
Kategorie domowych wydatków i budżetu domowego
Budżet domowy w rozbiciu o kategorie i limity wydatków
Finanse osobiste budowane w oparciu o własny budżet domowy
Domowe finanse pokazane w oparciu o statystyki i wykresy
Uruchom Budżet Domowy


Na temat strategii produktu Budżet Domowy, rozmowa z Maciejem Zagozdą, dyrektorem projektu Budżet Domowy. Niniejszy artykuł odpowiada na pytania gdzie znajduje się produkt i jakie stawiamy przed nim cele w krótkim i długim okresie.

To jest strategia długiego okresu. Zamierzamy zastosować dokładnie tą samą strategię, którą zastosowaliśmy w przypadku Menedżera Finansów. Jeżeli spojrzeć na historię tego produktu, to można zobaczyć, że na różnych etapach kilkunastoletniej historii tego produktu stawał on do konkurencji z kilkunastoma, kilkudziesięcioma produktami, w które zainwestowano ogromne pieniądze, które kopiowały koncepcje Menedżera Finansów bardzo dokładnie, a które nie przekroczyły poziomu kilkunastu tysięcy użytkowników. Duże marki, duże zespoły, duże budżety wypaliły się bardzo szybko na starcie. Niektóre rozwiązania wchodziły w konflikt z unikatowymi rozwiązaniami zabezpieczonymi prawnie w przypadku Menedżera Finansów i nie mogły być sprzedawane bez długiego i kosztownego procesu prawnego. W przypadku większości konkurencyjnych aplikacji właściciele obiecali inwestorom nierealne liczby, a po ich urealnieniu inwestorzy dokonywałi po prostu racjonalnych decyzji ratując własne budżety przed ogromnymi wyrwami które by powstały gdyby kontynuowano te projekty. W efekcie liczba profesjonalnych programów do zarządzania finansami uległa zracjonalizowaniu, Menedżer Finansów okazał się być dosyć popularną aplikacją, ale z pewnością bardzo zyskowną. Zakładamy podobny scenariusz w przypadku naszych obecnych konkurentów. Już obserwujemy analogie, w których nasi konkurenci przekroczyli próg pierwszego roku działalności i kontrastując założenia które prezentowali w pierwszych wywiadach z realnymi liczbami (użytkowników, przychodów) dzisiaj już jasno wiadomo, że nie są w stanie zrealizować jednej czwartej swoich oczekiwań. Sądzę, że albo skorygują założenia i plany inwestycji w dół o rząd wielkości, albo poniosą jeszcze bardziej dotkliwe porażki w latach kolejnych. Podobna sytuacja nie jest jednak tylko błędem typowo dotykającym rynek Polski. Osobiście spotkałem się z zamknięciem najpopularniejszego rozwiązania do zarządzania finansami na tak rozwiniętym rynku jak Wielka Brytania. Chciałbym tutaj podkreślić właśnie fakt, że jest to rynek na którym to rozwiązanie było absolutnie najbardziej popularne i jest to najbardziej rozwinięty rynek w Europie pod względem świadomości produktów finansowych i koncepcji finansów osobistych.

Dla nas jednak to optymistyczny akcent na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, śledząc wypowiedzi konkurencji, znajdują się oni w fazie w której edukują rynek. Niewątpliwie pomagają nam w mozolnej i jakże kosztowej pracy, którą prowadzimy od dekady. Sądzę że jeżeli teraz nastąpi jakieś sprzężenie wysiłków to znajdziemy się wkrótce gdzieś za połową drogi. Budżet Domowy nie będzie jednak partycypował w największych kosztach. Zamierzamy raczej bardzo dobrze pilnować aby czerpać korzyści przekraczające jedną dziesiątą tortu. Po drugie, w jednym z wywiadów szefostwo jednego z naszych największych konkurentów zakłada, że największym sukcesem cieszyć się będzie nie to narzędzie które zostanie opracowane przez największą firmę, ale to które będzie miało najlepszy pomysł na zarządzanie budżetem domowym. Sądzę że to mądra wypowiedź. Naszą strategią jest niejako podążać za tym spostrzeżeniem i faktycznie pójść w kierunku jego realizacji i zrealizować je lepiej. Właśnie z tego powodu sądzę, że tak jak już wyszliśmy poza sztampę programów PFM, tak będziemy mogli wychodzić poza nią w przyszłości jeszcze bardziej niż najwięksi konkurenci, których bezwładność biznesowa jest większa. Jeżeli spojrzeć nawet na obecną koncepcję rozwiązań największych (obecnie) graczy, różni się ona jedynie tym w jaki sposób dane dostają się do budżetu, a nie tym w jaki sposób są one przetwarzane i co użytkownik otrzymuje w efekcie. W przypadku Budżetu Domowego mamy do czynienia z czymś naprawdę ciekawym, a jednocześnie innym. Koncepcja Budżetu Domowego nie jest tak śmiała jak koncepcja Menedżera Finansów, nie jest to również Menedżer Finansów przeniesiony do technologii przeglądarki internetowej. Budżet Domowy to jakby weryfikacja pewnych aspiracji na których konkurencyjne rozwiązania się zatrzymały i ewolucji koncepcji narzędzi do zarządzania finansami osobistymi. Po roku konkurencji wiem, że udało nam się to: mamy wyraźny produkt charakterystycznie różnicujący się od konkurencji zrealizowany gdzieś na poziomie jednej setnej kosztów. Wciąż wstrzymujemy się z głównym etapem inwestycji w nasze rozwiązanie oraz z uruchomieniem modelu biznesowego, przyglądamy się kampaniom i modelom które wypróbują przed nami nasi konkurenci. Będziemy dążyć do tego żeby pozostawić edukację rynkową konkurentom i wkroczyć z informacją która jedynie podpowie w czym nasze rozwiązanie jest lepsze.

Na chwilę obecną posiadamy podobną lub większą liczbę użytkowników co każdy z dwóch dużych konkurentów, co widać w oficjalnie publikowanych informacjach, liczbie skojarzonych kont w portalach społecznościowych takich jak GoldenLine czy Facebook. Dla nas relacje ze społecznością i użytkownikami są znacznie ważniejsze niż w przypadku projektów sterowanych z punktu widzenia dużej firmy. Mamy również znacznie większy potencjał aby szybko dostosowywać się do zmian, co wynika nie tylko z wielkośći firmy, ale również z wybranej przez nas technologii. Sądzę, że z czasem rozpocznie się pewna gra statystykami, co jest typowym elementem który pojawia się w przypadku gdy rozwiązania stają w obliczu nie zrealizowanych celów, które się przed nimi stawiało, ale – tutaj informacja – najważniejsza: Budżet Domowy nie zamierza być liderem liczby użytkowników. Ponieważ osobiście mam tyle doświadczenia aby pamiętać lata dziewięćdziesiąte i ówczesne bitwy na liczniki odwiedzin (oraz liczby skrzynek pocztowych, e-maili wysłanych z powodzeniem) sądzę, że jakakolwiek nowa bitwa o prymat marki lub licznika lub czegokolwiek innego niż zysk będzie ogromnie kosztowna bitwa i w horyzoncie następnej dekady nie przyniesie zysku żadnemu z uczestników. Dlatego podjęliśmy strategiczną decyzję nie brania udziału w tej konkurencji w ogóle. Celem który stawiamy przed Budżetem Domowym jest jednak właśnie zysk, czyli ten parametr, w którym – jako firma – potrafimy zrealizować nasze cele najelpiej. Podkreślam tutaj zawsze bardzo mocno: jako biznes wyrośliśmy z bańki ilości skrzynek na WP i naszym celem nie jest generowanie abstrakcyjnych liczb bez zwracania uwagi na koszty. Naszym celem jest być numerem dwa lub nawet trzy, o ile tylko będziemy podążąć po właściwej ścieżce, tzn. ścieżce zysku. Jestem entuzjastą technologii, menedżerem, ale przede wszystkim inwestorem: będę wiedział, że Budżet Domowy odniósł znacznie większy sukces niż konkurencja jeżeli będzie unikatowym rozwiązaniem rozwiązującym problemy tysięcy ludzi i przynoszącym zysk niż rozwiązującym problemy dziesiątek tysięcy użytkowników przy milionie złotych straty.

blog comments powered by Disqus

Masz ciekawą propozycję?

tel.: 91 884 6445
tel.: 91 884 6447
fax: 91 882 7187

Piszą o programie:

Program Budżet Domowy jest rekomendowany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej:

Budżet Domowy w Centrum Edukacji Obywatelskiej

Program Budżet Domowy w głównym wydaniu Wiadomości TVP, sobota 28 lutego 2009:

Budżet Domowy w Wiadomości TVP
Partnerzy:
Budżet Domowy on Facebook